Kartka z kalendarza – jesienne żeglowanie na Mazurach

Kartka z kalendarza – jesienne żeglowanie na Mazurach

W żeglarstwie jestem początkująca. Pod koniec września wybrałam się wraz z przyjaciółmi na Mazury. Zatrzymaliśmy się w Giżycku. Nasz cel – jezioro Niegocin. Drugie po Mikołajkach „zagłębie turystów”. Zobaczcie, jak wyglądała nasza żeglarska przygoda.

Jesienny wypad pod żagle. Mazury 2016

Wtorek, 27.09.2016 r.

Przed ósmą mieliśmy pociąg z Warszawy do Giżycka. Oczywiście z przesiadką w Olsztynie. Na szczęście nie musieliśmy długo czekać na kolejny transport. W Giżycku byliśmy około 13. Prosto ze stacji udaliśmy się do hotelu. Ze względu na koniec sezonu udało nam się dostać miejsca w hotelu nad samym jeziorem. Co prawda, musieliśmy dojechać około 3 kilometry do Wilkas pekaesem, ale było naprawdę warto. Długa podróż nie wpłynęła na nasze nastroje. Wraz z Jarkiem, Kasią, Mateuszem i Izą szybko zakwaterowaliśmy się w hotelu i poszliśmy nad jezioro.

Nasz hotel znajdował się nad jeziorem Tajty i otaczała go piaszczysta plaża. I choć pogoda nie była doskonała (około 15 stopni), z przyjemnością wskoczyliśmy do zimnej wody. Wspaniała była myśl, że na wyciągnięcie dłoni mamy lasy, rezerwaty i puszcze.

Wybraliśmy właśnie tę lokalizację, ponieważ – jak to na Mazurach – jeziora są bardzo blisko siebie. I choć naszym celem było jezioro Niegocin, nie chcieliśmy rezygnować z większej liczby atrakcji. Nasz hotel był przecież zlokalizowany nieopodal kanału Niegocińskiego.

Niedługo trwała nasza rozrywka na plaży. Postanowiliśmy jak najszybciej wypożyczyć jacht i w końcu znaleźć się na pełnych wodach. Było to przecież celem naszej podróży.

Czarter jachtu

Wypożyczyliśmy jacht z pobliskiego czarteru na sześć dni (powrót planowaliśmy na niedzielę wieczorem). Do obsługi „naszego” jachtu nie trzeba było patentu sternika. Wymagana była jednak znajomość obsługi jednostki oraz doświadczenie w żeglowaniu – co najmniej tydzień w roku. Z tym nie było żadnego problemu. Co roku jeździmy żeglować na Mazury w takim samym składzie, a poza tym zdarza nam się jeździć również indywidualnie. W razie czego, Jarek i Iza w zeszłym roku zdobyli patent żeglarski, także byliśmy bezpieczni. Jedynie ja wraz z Kasią i Mateuszem jesteśmy bardzo początkujący i bez patentu żeglarskiego.

Jeżdżenie jesienią na żagle jest doskonałym rozwiązaniem. Okazało się, że za czarterowanie jachtu zapłaciliśmy prawie dwukrotnie mniej niż w szczycie sezonu. Na jeziorze nie było także widać „tłumów”. Wolna przestrzeń, aż krzycząca „no płyńcie już!”. Niestety nie udało nam się wypłynąć na jezioro pierwszego dnia – było już za późno. Z myślą o jutrzejszym żeglowaniu poszliśmy spać.

Ach, zapomniałabym wspomnieć, że tego dnia były moje urodziny. Chętnie więc wybraliśmy się do hotelowej tawerny, by trochę po świętować. Niewiele już jest takich miejsc na Mazurach. Dla nas – miłośników żeglarstwa, tawerna we własnym hotelu była jak spełnienie marzeń. Próbowanie już kolejny raz tradycyjnego mazurskiego jedzenia przy głośnych żeglarskich pieśniach – lepszych urodzin nie mogłam mieć. W pewnym momencie, zamiast szant, usłyszałam gromkie „sto lat!”. Zapowiadał się idealny wyjazd w mazurskim klimacie.

Środa, 28.09.2016 r.

Po śniadaniu wybraliśmy się do przystani czarteru, by rozpocząć naszą żeglarską przygodę. Nie myśleliśmy już o kąpielach w jeziorze czy opalaniu się na plaży. Było na to zdecydowanie za zimno :) Jesień jednak nie jest doskonałą pora roku na tego typu atrakcje. Pogoda była znośna, my pełni sił i energii, a jezioro czekało na nasz pierwszy rejs w tym roku. Jesień jest idealną porą na żeglowanie. Wiatr był taki „akurat” - wiała jak to chłopaki mówili taka 2-dwójka, nie za mocny, nie za słaby. Wprost stworzony do rekreacyjnego żeglowania. Wokół spokojna woda, piękna przyroda i mnóstwo ptaków.

Dojechaliśmy do portu, gdzie cumował nasz jacht. Wsiedliśmy, jacht czekał już przygotowany więc załadowaliśmy tylko bagaże. Na silniku odbiliśmy od pomostu i z niezłą prędkością wypłynęliśmy na głębokie wody. Podczas głosowania kapitanem i zarazem sternikiem została Iza. Pod uwagę braliśmy jedynie ją i Jarka ze względu na ich patent żeglarski. Choć na naszym jachcie nie jest on wymagany, dbamy o bezpieczeństwo może nawet przesadnie. Postawiliśmy żagle na środku jeziora i po obraniu kierunku w końcu mogliśmy się zrelaksować. Płynęliśmy bajdewindem przez większość drogi, Iza wykonywała zwroty przez dziób. Każda chwila z daleka od smogu miast i szybkiego życia była bardzo cenna. Ruszyliśmy z portu na jeziorze Tajty, następnie pokonaliśmy cały kanał Niegociński i dotarliśmy do celu naszego rejsu – jeziora Niegocin.

Iza zasypywała nas opowieściami o historii powstania jeziora, jego zaletach, a przede wszystkim o trasach żeglarskich. Każda opowieść umilała nam czas żeglugi (choć co roku słyszymy te same informacje). Iza uwielbia jeziora. Brzmi to trochę trywialnie, ale to właśnie przyroda i jeziora są jej największą pasją. Z pamięci potrafi wyrecytować procesy, które doprowadziły do powstania mazurskich jezior. Jej drugą z kolei pasją jest żeglarstwo. Dla niej stawianie masztu czy halsowanie to pestka. Podobnie jest z Jarkiem. Ja razem z Kasią i Mateuszem obserwujemy wszystko bacznie, wiemy jak wykonywać poszczególne manewry, jednak wciąż samodzielnie boimy się wypływać na głębokie wody. Jednak widmo utraty panowania nad prawie 7 metrowym jachtem żaglowym skutecznie mnie zniechęca. Dobrze, że mamy w swoim gronie zapalonych i świadomych żeglarzy.

Podczas rejsu po Niegocinie Jarek tłumaczył nam ciekawostki z etykiety żeglarskiej. Kiedy siedliśmy do posiłku, Iza jako kapitan, zaczęła jeść go pierwsza (jedna z zasad etykiety żeglarskiej). To był znak, że my także możemy zacząć. Poczuliśmy się jak zawodowi żeglarze na trasie do jakiegoś odległego portu na końcu świata.

Rejs zakończyliśmy w porcie w Niegocinie. Na szczęście udało się zaczarterować jacht w innym porcie niż ten, z którego wypłynęliśmy. Wróciliśmy do hotelu i znów udaliśmy się do tawerny. Dziś postawiliśmy na klasyczną pizzę. Choć przy głośnych szantach czuło się jakby tradycja żeglarska przenikała współczesny świat. Czuliśmy się jak na granicy kultur. Samotni żeglarze, w dalekiej tawernie, jedzą pizzę przy żeglarskich pieśniach.

Czwartek, 29.09.2016 r.

Rozpoczął się kolejny dzień naszej żeglarskiej przygody. Zjedliśmy śniadanie w hotelowej restauracji, spakowaliśmy prowiant na statek i obowiązkowo herbatę w termosie. Zabraliśmy ze sobą ciepłe ubrania na wszelki wypadek. Nasz jacht był ponadto wyposażony w ogrzewanie. Tego dnia nie było to jednak potrzebne, ponieważ pogoda wyjątkowo dopisywała. Wypłynęliśmy z portu na jeziorze Niegocin. Za radą Izy wybraliśmy szlak po kilku jeziorach, kończący się na tzw. Małej Pętli Mazurskiej. Południowym brzegiem Niegocina dopłynęliśmy do wejścia na jezioro Niauk Duży. Tam, przez Wojnowo i Buwełno udało nam się dotrzeć do Małej Pętli Mazurskiej. Prosty brzeg na tym szlaku urozmaica wystający półwysep (jakieś 300 metrów w głąb lustra jeziora). Woda przy brzegu w tym miejscu jest bardzo płytka, dlatego ominęliśmy ją z półkilometrowym zapasem. Udało nam się uniknąć jakichkolwiek trudności podczas żeglowania. Iza jednak ostrzegała nas przed wejściem do jeziora Niauk – można tam uszkodzić jacht na kamieniach. Wróciliśmy na jezioro Wojnowo i tam zacumowaliśmy w porcie.

Tego dnia wypożyczyliśmy samochód, żeby powrót do hotelu był łatwiejszy i sprawniejszy. Zapakowaliśmy się do auta zadowoleni, głodni i zmęczeni. To był już trzeci dzień naszej wycieczki i zaczęliśmy myśleć już o jej zakończeniu. Z jednej strony wiedzieliśmy, że nasz urlop trwa określoną ilość dni. Z drugiej jednak – kto nie chciałby zostać na dłużej na klimatycznych Maurach? Byliśmy rozdarci. Na żeglowanie został nam tylko piątek i sobota. Jacht mieliśmy czarterowany do niedzieli, jednak okazało się, że musimy wracać w sobotę. Niestety, mama Mateusza zachorowała i nie było wyjścia. Nie mogliśmy pozwolić, by wracał sam. To nasze wspólne wakacje. Jesteśmy żeglarską drużyną. Jedziemy razem – wracamy razem. Ot, cała filozofia.

Wieczorem zamiast tradycyjnego już pobytu w tawernie poszliśmy na kolację do restauracji. Dziś nastroje nam trochę spadły, ze względu na Mateusza. Mimo wszystko, staraliśmy się jak najbardziej go wesprzeć.

Piątek, 30.09.2016 r.

Wstaliśmy rano z myślą, że czeka nas kolejny wspaniały dzień na żaglach. Standardowo, pyszne śniadanie w hotelu, a po nim chwila relaksu. Tego dnia było równie ciepło jak poprzedniego. Zorientowaliśmy się, że nieopodal naszego hotelu znajduje się Park Wodny. Zamiast na żagle, poszliśmy trochę popływać. Jezioro nie zachęcało do kąpieli, a nam marzyło się trochę aktywności fizycznej w wodzie. Wraz z Mateuszem i Izą wybraliśmy basem. Jarek z Kasią wybrali jednak ściankę wspinaczkową. Potrzebowali trochę adrenaliny. W Parku Wodnym byliśmy jakieś dwie godziny. Później wybraliśmy się prosto na żagle.

Wystartowaliśmy z portu z Wojnowa. Wróciliśmy na Niegocin, a stamtąd na Tajty. Żeglowaliśmy więc po jeziorze, na którym rozpoczęła się nasza przygoda. Nastroje znów nie były zbyt dobre, jednak emocje związane z rejsem pomagały rozładować napięcie. Tego dnia wiatr był w miarę spokojny, podobnie jak my wszyscy. Martwiła nas sytuacja Mateusza i zgodnie ustaliliśmy, że musimy wrócić już dziś wieczorem. Choć podczas rejsu nuciliśmy klasyczne żeglarskie pieśni – wciąż z tyłu głowy pozostawała myśl o mamie Mateusza.

Wymeldowaliśmy się więc z hotelu, odstawiliśmy jacht i ruszyliśmy do Giżycka na pociąg. Przesiadkę mieliśmy tym razem w Białymstoku, a w Warszawie znaleźliśmy się lekko po 22. Każdy z nas ruszył do swoich domów ze wspaniałymi wspomnieniami.

Mazury z perspektywy czasu

Minęły jakieś cztery tygodnie odkąd wróciliśmy z naszej żeglarskiej przygody. Każde z nas wciąż myśli o tym jesiennym klimacie, sprzyjającym wietrze i pięknych szlakach żeglarskich. Mama Mateusza wyzdrowiała – był to na szczęście fałszywy alarm. Z tej perspektywy cieszę się jednak, że postanowiliśmy wcześniej zakończyć nasz urlop. Żeglowanie jest cudowne, dostarcza miliona wrażeń, ale przyjaźń i troskę stawiam na pierwszym miejscu. Samotne żeglowanie nawet po najpiękniejszych szlakach nie miałoby żadnego sensu.

Dominika Górska 4 9 listopada 2016  1304

Dodaj komentarz

  • Grzegorz
    17 listopada 2016
    Każdemu należy się piękny urlop na Mazurach!
  • XZC
    17 listopada 2016
    Fajnie się to czyta, czuję się, jakbym tam był razem z wami!
  • Maryla
    10 listopada 2016
    Pocieszające jest to, że umiecie znaleźć pozytywy w tak trudnej sytuacji, przykro mi z powodu mamy waszego kolegi, ale cieszę się, że wszystko już jest dobrze.
  • Radosław
    10 listopada 2016
    Och, zazdroszczę wyjazdu! Sam mam ochotę pożeglować, ale niestety minął sezon, a mnie nie udało się znaleźć czasu. Ciągle tylko praca i praca... A najważniejsze jest przecież to, co poza pracą - rodzina, przyjaciele, odprężenie, aktywne spędzanie czasu... Och...

Artykuły z kategorii: Żeglarstwo

regaty-zawody-zeglarskie-w-polsce

Regaty - zawody żeglarskie w Polsce

Zarówno na świecie, jak i w Polsce organizowanych jest wyjątkowo dużo zawodów żeglarskich. Jedni biorą w nich udział, inni tylko obserwują wyścigi żaglówek. Oto przegląd najpopularniejszych regat w naszym kraju.

sekrety-zeglarstwa-etykieta-jachtowa-jak-zachowywac-sie-podczas-zeglowania

Sekrety żeglarstwa – etykieta jachtowa, jak zachowywać się podczas żeglowania

Żeglowanie to nie tylko samo pływanie i obsługa jednostki pływającej. Ważnym elementem jest właściwe zachowanie na jachcie czy w porcie, ale także dbanie o jacht. Poznaj najważniejsze zasady savoir vivre i etykiety jachtowej.

sekrety-zeglarstwa-odbijanie-od-pomostu-i-stawianie-zagli

Sekrety żeglarstwa – odbijanie od pomostu i stawianie żagli

Podczas żeglowania przydają się każde umiejętności. Nie da się jednak wyjść na głęboką wodę bez odbicia od pomostu. Duże znaczenie ma także stawianie żagli. Oto krótki poradnik dotyczący tych aspektów żeglowania.

rodzaje-jachtow-zaglowych

Rodzaje jachtów żaglowych

Jacht żaglowy to jednostka pływająca, którą wykorzystuje się w sporcie i turystyce. Jej głównym, a czasem jedynym napędem jest żagiel. Istnieje wiele możliwości podziału jachtów żaglowych. Poznaj je wszystkie.

sekrety-zeglarstwa-kursy-wzgledem-wiatru

Sekrety żeglarstwa – kursy względem wiatru

Siłą napędową łodzi żaglowych jest wiatr. Ważne jest, by właściwie wykorzystać siłę oraz kierunek wiatru podczas żeglowania. Oto opis poszczególnych kursów względem wiatru, o których warto wiedzieć podczas żeglowania na wodzie.

sekrety-zeglarstwa-jak-zlozyc-wzniesc-maszt-na-jachcie

Sekrety żeglarstwa – jak złożyć/wznieść maszt na jachcie

Żeglarstwo. W okresie wakacyjnym rodzice z dziećmi, młodzież, osoby starsze wybierają się pod żagle. Zobaczcie procedurę składania masztu na małym jachcie żaglowym.

sekrety-zeglarstwa-rozne-warianty-cumowania-do-brzegu

Sekrety żeglarstwa – różne warianty cumowania do brzegu

Miejsce, w którym żeglujemy często samo podpowiada nam gdzie najlepiej cumować. Oto zestawienie najczęstszych miejsc, w których można cumować.

kurs-zeglarski-czego-sie-naucze

Kurs żeglarski – czego się nauczę?

Sprawdzona recepta na aktywny urlop nad wodą w Polsce lub za granicą? Wyjazd na żagle! Coraz więcej osób decyduje się wynająć łódkę na Mazurach i spędzić na niej kilka dni. Zanim jednak zdecydujecie się samodzielnie sterować jachtem, warto liznąć nieco wiedzy na temat żeglugi, najlepiej na kursie żeglarskim. Zobaczcie, jakich manewrów nauczycie się podczas kursu na żeglarza jachtowego oraz jak zdobyć patent, który uprawnia do wynajmu większych łodzi.

zeglarstwo-srodladowe-slonce-i-wiatr

Żeglarstwo śródlądowe - słońce i wiatr

Złap wiatr w żagle, chwyć za ster i wypłyń na jeziora. Na wodzie można zapomnieć o pracy, stresie, codziennym zmaganiu się z obowiązkami. Jest tylko łódka, woda i Twoja załoga. Pływanie jest dostępne dla każdego, kto opanuje podstawy manewrowania jachtem żaglowym. Zobaczcie, jak ten temat wygląda w praktyce.

regaty-zawody-zeglarskie-w-polsce

Regaty - zawody żeglarskie w Polsce

Zarówno na świecie, jak i w Polsce organizowanych jest wyjątkowo dużo zawodów żeglarskich. Jedni biorą w nich udział, inni tylko obserwują wyścigi żaglówek. Oto przegląd najpopularniejszych regat w naszym kraju.

sekrety-zeglarstwa-etykieta-jachtowa-jak-zachowywac-sie-podczas-zeglowania

Sekrety żeglarstwa – etykieta jachtowa, jak zachowywać się podczas żeglowania

Żeglowanie to nie tylko samo pływanie i obsługa jednostki pływającej. Ważnym elementem jest właściwe zachowanie na jachcie czy w porcie, ale także dbanie o jacht. Poznaj najważniejsze zasady savoir vivre i etykiety jachtowej.

sekrety-zeglarstwa-odbijanie-od-pomostu-i-stawianie-zagli

Sekrety żeglarstwa – odbijanie od pomostu i stawianie żagli

Podczas żeglowania przydają się każde umiejętności. Nie da się jednak wyjść na głęboką wodę bez odbicia od pomostu. Duże znaczenie ma także stawianie żagli. Oto krótki poradnik dotyczący tych aspektów żeglowania.

rodzaje-jachtow-zaglowych

Rodzaje jachtów żaglowych

Jacht żaglowy to jednostka pływająca, którą wykorzystuje się w sporcie i turystyce. Jej głównym, a czasem jedynym napędem jest żagiel. Istnieje wiele możliwości podziału jachtów żaglowych. Poznaj je wszystkie.

sekrety-zeglarstwa-kursy-wzgledem-wiatru

Sekrety żeglarstwa – kursy względem wiatru

Siłą napędową łodzi żaglowych jest wiatr. Ważne jest, by właściwie wykorzystać siłę oraz kierunek wiatru podczas żeglowania. Oto opis poszczególnych kursów względem wiatru, o których warto wiedzieć podczas żeglowania na wodzie.

sekrety-zeglarstwa-jak-zlozyc-wzniesc-maszt-na-jachcie

Sekrety żeglarstwa – jak złożyć/wznieść maszt na jachcie

Żeglarstwo. W okresie wakacyjnym rodzice z dziećmi, młodzież, osoby starsze wybierają się pod żagle. Zobaczcie procedurę składania masztu na małym jachcie żaglowym.

sekrety-zeglarstwa-rozne-warianty-cumowania-do-brzegu

Sekrety żeglarstwa – różne warianty cumowania do brzegu

Miejsce, w którym żeglujemy często samo podpowiada nam gdzie najlepiej cumować. Oto zestawienie najczęstszych miejsc, w których można cumować.

kurs-zeglarski-czego-sie-naucze

Kurs żeglarski – czego się nauczę?

Sprawdzona recepta na aktywny urlop nad wodą w Polsce lub za granicą? Wyjazd na żagle! Coraz więcej osób decyduje się wynająć łódkę na Mazurach i spędzić na niej kilka dni. Zanim jednak zdecydujecie się samodzielnie sterować jachtem, warto liznąć nieco wiedzy na temat żeglugi, najlepiej na kursie żeglarskim. Zobaczcie, jakich manewrów nauczycie się podczas kursu na żeglarza jachtowego oraz jak zdobyć patent, który uprawnia do wynajmu większych łodzi.

zeglarstwo-srodladowe-slonce-i-wiatr

Żeglarstwo śródlądowe - słońce i wiatr

Złap wiatr w żagle, chwyć za ster i wypłyń na jeziora. Na wodzie można zapomnieć o pracy, stresie, codziennym zmaganiu się z obowiązkami. Jest tylko łódka, woda i Twoja załoga. Pływanie jest dostępne dla każdego, kto opanuje podstawy manewrowania jachtem żaglowym. Zobaczcie, jak ten temat wygląda w praktyce.